Jak przeczytałem: "włoska artyleria ostrzelana przez własną", to też w pierwszym odruchu pomyślałem, że jakimś cudem sami sie wystrzelali

A tak na poważnie to widzę, że waść sporo i często ryzykujesz...
Jakim cudem przetrwała Ci ta 6-cio punktowa armatka dwie kolejki pod Acromą pozostaje dla mnie tajemnicą.

Jeszcze się muszę tego nauczyć. Jak dotąd preferowałem amerykański styl walki - tzn najpierw gruntowne "obrobienie" przeciwnika, który może zagrozić, każdym dostępnym ciężkim sprzętem - a potem dopiero zdobywanie. A jak widzę Twoje sukcesy polegają tyleż na walce, co na blokowaniu, przy użyciu minimalnych sił.
Niepotrzebnie wdawałem się w walki z 15-tą i 21-szą, ale jakoś nie mogłem uwierzyć w siłę blokującą angielskich jednostek.
Hej
co do tej artylerii to jak to pisałem byłem już trochę wyczerpany walką a więc musicie mi wybaczyć to nie do końca jasne sformułowanie.
Co do ryzyka to tak ale nie na tyle na ile Ci się wydaje

Komputer gdy gra defensywnie jest bardzo łatwy do przewidzenia. Jak gra ofensywnie to trochę trudniej czasami go przewidzieć. Jak to ktoś kiedyś powiedział: Kto nie ryzykuje ten nie wygrywa

Co do armatki to sprawa jest bardzo prosta.
Po pierwsze jest to nie byle jaka armatka tylko brytyjska 6-funtówka
Po drugie ma lidera (sam Tank Killer dużo daje).
Po trzecie rozwiązanie całej zagadki

Czyli on tam jest na wafla

Zauważ że jak ktoś ją zaatakuje to od razu dostaje potrójną artylerią. Włosi nie mają piechoty która nie mogłaby tego nie odczuć

Taką nawałę mógłby może i przetrwać jakiś czołg ale jest do działko p-panc a wiec i tak potem szanse przeżycia marne.
Taka naprawdę można ją ugryźć tylko artylerią ale włosi już jej nie mają bo była priorytetowym celem dla mnie do zniszczenia w pierwszych dwóch turach.
A co do walki z 15 i 21 Dywizją Pancerną to sam widzisz że siły użyte tam były spore a pod koniec stopniały prawie do zera (podobnie jak przy forcie na południu) ale takie było ich zadanie. O ile z 21 Dywizją Pancerną musiałem walczyć bo mogła mi przeszkodzić w zdobyciu lotniska to 15 Dywizją Pancerną sobie podarowałem.
POZDRAWIAM!!!
Ervin von Rommel